sty 8 2010

Przyjemna pogawędka na skype z Łukaszem

W domu pojawiłem się bardziej zadowolony niż ostatnimi dni . Zauważyła to  także  Kinga. Oczywiście była ciekawa skąd tak nagle pojawiła się u mnie radość.  Powiedziałem jej o dzisiejszym spotkaniu z synową pana Sławomira i rozwiązaniu problemu drzwi w jej mieszkaniu . Moja kochana Kinia uśmiechnęła się podając mi  upływie paru chwil  odgrzany obiad. Ona również miała  świetny  dzień. Dyrektorka muzeum jest pod znacznym  wrażeniem, zaś  ludzie są zachwyceni wystawą. Dowiedziałem się  też , że Natalia nagrywając się na automatyczną sekretarkę powiadomiła o swoim przyjeździe do polski. Z pewnością   złoży nam wizytę będąc w Poznaniu. Czekamy.  Niewykluczone  , że jej przyjazd wiąże się z pracą. Być może przylatuje do naszego kraju w związku z jakimś europejskim tournee, odbędzie parę koncertów i poleci dalej.  Resztę dnia spędziłem przy muzyce oraz rozmawiając ze znajomymi za pomocą skype . Akurat udało mi się wdać w rozmowę z Łukaszem, który ciągle tylko narzekał na dzieciaki w klasie, którą uczy. Cóż….. odrobinę  wyrozumienia…..my sami tacy byliśmy. Łukasz świadomie dokonał wyboru takiego a nie innego kierunku . Mógł przewidzieć, że to nie na jego słabe nerwy. Pochwalił się, że szkoła zainwestowała pieniądze w drzwi szklane zewnętrzne.  Odpowiedziałem mu, że dokonała wyśmienitego wyboru . Łukasz się upierał, że trochę głupio, że szasta się tak pieniędzy na prawo i lewo, potem może zabraknąć i kiedy już naprawdę będą potrzebne nie będzie ani grosza.  Continue reading


sty 7 2010

Szklany Poznań – będąc myślami wokół Międzynarodowych Targów Poznańskich

Niestety odjechał mi tramwaj, dlatego musiałem troszkę zaczekać na kolejny .  Znakomicie . Nie wiem czy to przez pecha, czy może przez moją opieszałość po prostu. Pozostało mi czekać w tym  zimnie .  Następny  transport nadjedzie za kwadrans.  Pragnąc jedynie świętego spokoju po przyjściu z domu pozwoliłem sobie zadzwonić do Kinii wyjaśniając jej swoje położenie . Wiatr wiał niemiłosiernie. Chłód przeszywał  niesłychanie . Po upływie pozostałego czasu podjechał zbawienny tramwaj. Wewnątrz tego wehikułu nie było wcale cieplej niż na zewnątrz.  Zwróciwszy  uwagę na wolne miejsce pozwoliłem sobie usiąść . Przez niemal całą drogę do domu spoglądałem za szybę. Na zewnątrz było już zupełnie ciemno . Mało kto spacerował ulicami tego starego polskiego miasta. Pragnę zwrócić uwagę na to, że Poznań to nowoczesne miasto,  więc  nie problem trafić na jakieś  konkretne  budynki  wyróżniające  się nowoczesną architekturą. Przykładem mogą być Międzynarodowe Targi Poznańskie – konstrukcja jakby nie patrzeć szklana. Continue reading


gru 22 2009

Rozważając kwestię wykorzystania indywidualnego motywu witraży

W poniedziałek do późnego wieczora siedziałem na tapczanie czytając wspomnianego wczoraj „ Narrentarum”.  Szczerze powiedziawszy to już praktycznie książka przeczytana . Nikt mi w delektowaniu się wolnym wieczorem nie przeszkadzał, więc spędziłem go praktycznie całkowicie regenerując siły. Ni stąd, ni zowąd zacząłem myśleć na temat motywów witrażowych.  Mój umysł był zaprzątany praktycznie wyłącznie tą myślą . Jakoś  nieco  przed północą do pokoju wślizgnęła się Kinga. Do tej północy siedziała z matką w kuchni.  Nie stanowi żadnego absurdu fakt, że padała ze zmęczenia . Ledwo wlazła do łóżka już  przysnęła . Normalnie czasami jej zazdroszczę.  Niełatwe  jest życie filozofa. W dalszym ciągu myślałem o witrażach i naszej wspólnej rozmowie wczoraj. Zauroczony światem magii i miecza chciałbym  użyć  motywy ze świata fantasy.  Pewnikiem  jest możliwie  dokonanie  zamówienia na motywy fantasy. Continue reading