<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog remontowy &#187; hobby</title>
	<atom:link href="http://www.noel.katowice.pl/tag/hobby/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.noel.katowice.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 Jan 2010 16:08:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wspominanie starych ,dobrych czasów w niedziele przy obiadku</title>
		<link>http://www.noel.katowice.pl/2010/01/wspominanie-starych-dobrych-czasow-w-niedziele-przy-obiadku/</link>
		<comments>http://www.noel.katowice.pl/2010/01/wspominanie-starych-dobrych-czasow-w-niedziele-przy-obiadku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 11:54:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[konstrukcje szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Budownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[hobby]]></category>
		<category><![CDATA[szklane ściany działowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.noel.katowice.pl/?p=229</guid>
		<description><![CDATA[Nie skłamię jeśli napiszę, że czułem się trochę skrępowany na początku naszego spotkania rodzinnego . Justyna dosłownie nie dawała dojść ani mi , ani Sylwkowi do głosu. Ograniczyłem się jedynie do przytakiwania  albo  jeżeli już zyskałem okazję ku temu do wymiany zdania.  Przy obiedzie sytuacja uległa nieco zmianie . Ale czy na lepsze ? Kinga [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie skłamię jeśli napiszę, że czułem się trochę skrępowany na początku naszego spotkania rodzinnego . Justyna dosłownie nie dawała dojść ani mi , ani Sylwkowi do głosu. Ograniczyłem się jedynie do przytakiwania  albo  jeżeli już zyskałem okazję ku temu do wymiany zdania.  Przy obiedzie sytuacja uległa nieco zmianie . Ale czy na lepsze ? Kinga postarała się w kuchni na medal.  Zaskoczyła nas kotlecikiem schabowym wraz z piure, a także surówką . Palce lizać. Miałem nadzieje, że Kinga samą swoją obecnością odrobinę ją przyhamuję. Nic jednak z tego.  To właśnie wtedy zauważyłem, że Kinga jest równie gadatliwa . Teraz to ja zaczynałem przypominać Sylwestra. Obie wspominały piękne lata młodości i dzieciństwa.  Przysłuchując się jedynie dowiedziałem się całkiem ciekawych rzeczy . Będąc jeszcze nastolatką była z natury lekkoduchem.  Częstokroć  uciekała ze szkoły, jeździła na koncerty rockowe i miała kłopoty w szkole. Dopiero jakoś  w późniejszym czasie  wszystko uległo zmianie. Skończyła liceum, wyjechała do Poznania, znalazła pracę i udała się na studia zaoczne.  Udało mi się ją poznać w czasie, gdy świeżo co uzyskała licencjat . Lepsze jednak było przed nami. Kinga bowiem doszła do głosu. <span id="more-229"></span>Zaczęła opowiadać dalszy ciąg swojej historii przybliżając  moment  , w którym się poznaliśmy. Przedstawiła mnie jako sztywnego konserwatystę, który wszystko miał już  odpowiednio  zaplanowane.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-230" title="flaszka" src="http://www.noel.katowice.pl/wp-content/uploads/2010/01/flaszka-150x150.jpg" alt="flaszka" width="147" height="147" /></p>
<p>W sumie można to dwojako zrozumieć. Raczej nie było szans, nawet najmniejszych,  żeby  pochwalić się swoją młodością, a tak się składa, że ja mam co wspominać.  Będąc już przy wspomnieniach Kindze udało się pochwalić ze spędzonego romantycznie przez nas wieczoru . No, to ładnie – tego mi było trzeba. Musiała się wczorajsza wtopą pochwalić. Opisała cały nastrój panujący w salonie przy zapalonym kominku z kieliszkiem wina i dość często pojawiające się przy podobnych chwilach pytanie. Z uśmiechem przetoczyła moją odpowiedź w myśl której zacząłem opisywać wrażenie jakie na mnie zrobiły drzwi szklane, szklane ściany działowe i inne szklane elementu budynku, którego minęliśmy. Dodała  też , że właśnie w tamtej chwili jąłem chwalić architektów tego budynku.  Nie byli w stanie pohamować śmiechu . Trwało to dłuższą chwilę. Justynie popłynęły łezki z radości. Jak tylko przestali się kielczyć Kinga sprostowała, że w porę to zauważyłem i ułożyłem wyznania na  właściwe  tory.  Nie obyło się bez podsumowania przez Justynę tego zdarzenia. Kropką nad ‘i” było stwierdzenie przez nią, że faceci to duże dzieci . Jedni mają bzika na punkcie aut, drudzy nie potrafią żyć bez swojego harleya, a jeszcze inni – tu spojrzała na moją osobą – żyją budownictwem. Zmyli się może koło godziny 16.30. Wróciłem  w następnej kolejności  do odłożonej w chwili ich przybycia lektury „ Ojca Goriot”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.noel.katowice.pl/2010/01/wspominanie-starych-dobrych-czasow-w-niedziele-przy-obiadku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
