sty 11 2010

Możliwe przemówienie na bankiecie – ułożenie sobie ogólnego planu

Jak to dobrze, że mamy dziś sobotę i nie mam obowiązku wcześnie wstawać .  Doprawdy nie wyobrażam sobie zresztą pobudki o 6.00 rano po może 2  bądź  3 godzinach snu. To byłby prawdziwy horror . Korzystając z dnia wolnego wyspałem się wstając dopiero na nogi koło południa. Kinga zajmowała się sprzątaniem domu, zaś  ja  postanowiłem  wziąć prysznic. Kinga dała mi do zrozumienia, że bankiet się odbędzie, a moja obecność jest mile widziana. Nie wiedziałem jednak jednej dość  ważnej  rzeczy, a mianowicie  terminu  zaplanowanego bankietu . Sprawa jest na tyle poważna,  iż  nie mógłbym zwolnić się z pracy na jedno popołudnie……..tak więc jeżeli odbędzie się po godzinach  lub  w jakiś wolny dzień to z chęcią się na nim pojawię. Jestem tego pewny. W sobotę udałem się do biblioteki oddać książki  oraz  zrobić zakupy w Tesco.  Postanowiłem oddać książki do biblioteki, gdyż nie mam najmniejszego zamiaru płacić kary za przetrzymywanie .  Szczerze mówiąc nie mam konkretnie czego czytać, więc postanowiłem poszukać czegoś co  przyjemnie  zajmie mój wolny czas. Zacząłem więc szukać. Udało mi się znaleźć parę ciekawych pozycji. Wypożyczając książki udałem się w drogę do sklepu.  W supermarkecie spędziłem ogólnie więcej czasu . Trochę czasu zajęło mi zdobycie potrzebnych produktów po czym dostanie się do kolejki i kupno wybranych towarów. Wracając do domu tonąłem wręcz w śniegu. Ładnie Poznań zasypało . Continue reading